Piłka ręczna | Kocham Ręczną – PGNiG

3. kolejka PGNiG Superligi mężczyzn – podsumowanie

Orlen Wisła Płock 35 : 33 KS Azoty-Puławy

Przez 57 minut meczu kibice Orlen Wisły Płock z pewnością przecierali oczy ze zdumienia. Początek spotkania zdecydowanie należał do przyjezdnych, nie zatrzymała ich nawet strata Petrovsky’ego, bardzo ważnego dla drużyny kołowego, który w 9. minucie otrzymał czerwoną kartkę za faul na Zelenoviciu. KS Azoty-Puławy stale podwyższały swoje prowadzenie i na przerwę zawodnicy z Puław schodzili z pięciobramkowym prowadzeniem (19:14). Na początku drugiej połowy gospodarze zaczęli doganiać Puławian, jednak znakomita gra Piotra Masłowskiego i Nikoli Prce pozwoliła na odzyskanie przewagi. Dobrym posunięciem ze strony Manolo Cadenasa było wprowadzenie na boisko Rodrigo Corralesa, który popisał się kilkoma skutecznymi paradami i pozwolił kolegom z boiska przeprowadzić kilka kontrataków. Na 3. minuty przed końcem meczu na tablicy pojawił się remis 33:33. Dwie minuty dla Nikoli Prce rozbroiły przyjezdnych i pozwoliły Wiśle na zwycięstwo. Wspomniany duet Masłowski – Prce zdobył dla swojej drużyny łącznie 24 bramki (odpowiednio 10 i 14)!

PE Gwardia Opole 26 : 38 VIVE Tauron Kielce

Gwardia Opole rozpoczęła spotkanie z dużą pewnością siebie i po kilku minutach gry niespodziewanie prowadziła w meczu z Mistrzami Polski wynikiem 6:3. Zawodnicy VIVE rozpędzili się po ostrej reprymendzie Talanta Dujszebajewa, zaczęli odrabiać straty i na przerwę schodzili prowadząc 19:14. W drugiej części meczu Kielczanie nie pozostawili gospodarzom cienia nadziei na odmianę losów spotkania – szybko budowali coraz większą przewagę i ostatecznie planowo wysoko zwyciężyli w Opolu.

SPR Chrobry Głogów 19 : 20 Pogoń Szczecin

Ogromne emocje towarzyszyły spotkaniu w Głogowie, w którym gospodarze stawili czoła rozpędzonej Pogoni Szczecin. Mecz od początku był wyrównany, a w pierwszej połowie padło jedynie 13 bramek i na tablicy widzieliśmy wynik 7:6. Początek drugiej części meczu był zdecydowanie lepszy w wykonaniu Pogoni Szczecin, jednak chociaż przyjezdnym udało się odskoczyć na 3 bramki, to gospodarze nie zamierzali się poddawać i szybko odrobili straty. Kwadrans przed końcem meczu wynik był remisowy 12:12 i już do ostatniego gwizdka żadna drużyna nie wyszła na wyższe niż jednobramkowe prowadzenie.

PGE Stal Mielec 30 : 32 KPR RC Legionowo

Po wysokim zwycięstwie z MMTS-em Kwidzyn, PGE Stal Mielec uległa beniaminkowi PGNiG Superligi. KPR RC Legionowo po raz kolejny zdobyło punkty w meczu przeciwko bezpośredniemu rywalowi w walce o utrzymanie w PGNiG Superlidze. Spotkanie przeciwko Stali Mielec rozpoczęło się dla przyjezdnych bardzo dobrze, gospodarze schodzili na przerwę ze stratą trzech bramek (10:13). W drugiej połowie Mielczanie się przebudzili i odrobili straty, a nawet wyszli na prowadzenie 15. minuty przed końcem meczu. Legionowianie nie zamierzali odpuścić tego meczu i szybko zaczęli rzucać bramki, odzyskali prowadzenie i ostatecznie wrócili do Legionowa z dwoma punktami. Najwięcej bramek dla Stali zdobył Łukasz Janyst (10), natomiast dla KPR-u Michał Prątnicki (10).

MKS Zagłębie Lubin 22 : 25 MMTS Kwidzyn

Obie drużyny rozpoczęły mecz bez punktów w tym sezonie PGNiG Superligi, ale to przyjezdym udało się wyjechać z Lubina z pierwszymi dwoma punktami na koncie. Spotkanie miało zmienny przebieg, jednak częściej lepsze momenty gry zaliczał MMTS Kwidzyn. Dużą różnicę zrobił Paweł Kiepulski, który przez cały mecz popisywał się udanymi obronami i znacznie utrudniał zdobywanie bramek Lubinianom. Niezwykle emocjonująca była końcówka meczu, w której gospodarze mieli szansę na wyrównanie wyniku, jednak w bramce po raz kolejny zabłysnął Kiepulski. Najwięcej bramek w meczu rzucił dla zwycięskiej ekipy Adrian Nogowski (10).

Śląsk Wrocław 26 : 33 Górnik Zabrze

Na boisku spotkały się drużyny, które przegrały w swoich pierwszych dwóch meczach sezonu 2015/16 PGNiG Superligi. Zabrzanie od początku kontrolowali przebieg meczu i wypracowywali przewagę, do przerwy prowadzili pięcioma bramkami (16:11). Chociaż w drugiej części spotkania Wrocławianie poderwali się do walki i odrobili straty do dwóch bramek, to na 10. minut przed końcem meczu przyjezdni zaczęli rozwiewać wątpliwości aż doprowadzili do zwycięstwa siedmioma bramkami. Najwięcej bramek dla Górnika zdobył Bartłomiej Tomczak (10), jednak trzeba docenić Mariusza Jurasika, który nie tylko zaliczył 6 skutecznych rzutów, ale przede wszystkim był „mózgiem” drużyny i poprowadził Zabrzan do wygranej.

Like this Article? Share it!