Piłka ręczna | Kocham Ręczną – PGNiG

Liga Mistrzów EHF – VIVE Tauron Kielce 30 : 30 FC Barcelona Lassa

VIVE Tauron Kielce po dramatycznej końcówce zremisowało w meczu z obrońcami trofeum Ligi Mistrzów.

Przed meczem z FC Barceloną w przypadku zwycięstwa Kielczanie mieli szansę na awans na 2. pozycję w grupie B. Obie ekipy od początku szybko zaczęły rzucać bramki, a w 10. minucie meczu goście wyprzedzali gospodarzy już czterema bramkami prowadząc 8:4 i na bramce Kielczan nastąpiła zmiana – zamiast Marina Sego pomiędzy słupkami stanął Sławomir Szmal. VIVE zaczęło odrabiać straty i dwie minuty później zdobyły bramkę kontaktową (8:7). Później udało się nawet doprowadzić do remisu (11:11 w 17. minucie), jednak Katalończycy ponownie odskoczyli i na przerwę kluby schodziły przy wyniku 14:17.

W drugiej połowie spotkania bramki dla obu stron od początku padały równie często jak w pierwszej części meczu. Do walki i większego nacisku na gości poderwał Kielczan Michał Jurecki i po jego trzech rzutach kibice w Hali Legionów w 38. minucie ponownie zobaczyli na tablicy wyników remis 19:19. Walka była od tej pory bardzo wyrównana i już do samego końca trzymała wszystkich w napięciu. Na 28 sekund przed końcem meczu VIVE prowadziło 30:28, wtedy piłkę w bramce umieścił Kiril Lazarov. Wszystko wskazywało na to, że dwa punkty zostaną w Kielcach, ale na 13 sekund przed końcem Uros Zorman stracił piłkę, na dodatek faulował i otrzymał czerwoną kartkę. Czas został cofnięty o 2 sekundy i Katalończycy mieli 4 sekundy na zremisowanie. Szansę wykorzystał Jesper Noddesbo i drużyny ostatecznie podzieliły się punktami.

Następne spotkanie Kielczanie rozegrają przeciwko ekipie HC Vardar, mecz odbędzie się 24 października o godz. 17:30.

Like this Article? Share it!