Piłka ręczna | Kocham Ręczną – PGNiG

POLSKA 30 : 31 SZWECJA – Mistrzostwa Świata 2015 w piłce ręcznej kobiet

Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania byliśmy świadkami miłego wydarzenia. Prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce wręczył drobne upominki Annie Wysokińskiej oraz Patrycji Kulwińskiej. Dla tych polskich szczypiornistek pojedynek ze Szwecją był kolejno 50. i 100. meczem w kadrze.

Polki bardzo dobrze rozpoczęły spotkanie. W pierwszej akcji bramkę rzuciła z koła Kulwińska, następnie dobrą interwencją popisała się Weronika Gawlik. Wykorzystały to Polki, a dokładnie Agnieszka Kocela, która pokonała Johanne Bundsen. Biało-czerwone w tym okresie gry świetnie grały w obronie. Dzięki temu w 8. minucie podopieczne Kima Rasmussena prowadziły 5:2. Gdy wydawało się, że nasze reprezentantki pójdą za ciosem coś w grze Polek się zacięło. Seryjnie popełniane błędy pozwoliły na zniwelowanie strat naszych rywalek jednego oczka. Niemoc w ataku przerwała dopiero w 14. minucie Monika Kobylińska. Wynik remisowy widniał na tablicy do 21. minuty. Wtedy to w ataku świetnie zagrały Szwedki, które na pięć minut przed końcem pierwszej połowy po rzucie Hagman prowadziły 14:10. Jednak ostatnia faza tej części gry to koncert Karoliny Kudłacz-Gloc. Dzięki skutecznej grze naszej kapitan Polki przed zejściem do szatni zniwelowały stratę do dwóch oczek 15:13.

Początek drugiej połowy to nieudana akcja Joanny Gadziny. Wykorzystały to przeciwniczki, które zwiększyły prowadzenie do trzech bramek. Ambitnie grające Biało-czerwone w 40. minucie po rzucie, świetnie dysponowanej tego dnia Małgorzaty Stasiak było już tylko 20:19 dla reprezentacji Trzech Koron. Jednak trzysta sekund później Szwedki prowadziły już 25:20. Kolejny sygnał do odrabiania strat dała Anna Wysokińska, która powstrzymała atak Sand. Niestety, aby Polki wywalczyły co najmniej punkt w meczu ze Szwecją zabrakło czasu. Spotkanie ostatecznie zakończyło się wynikiem 31:30 dla drużyny ze Skandynawii.

 

Like this Article? Share it!