Piłka ręczna | Kocham Ręczną – PGNiG

POLSKA 29 : 27 ANGOLA – Mistrzostwa Świata 2015 w piłce ręcznej kobiet

Reprezentacja Polski po emocjonującym meczu wygrała 29:27 z drużyną z Angoli. Dzięki temu zapewniła sobie awans do 1/8 finałów mistrzostw świata, rozgrywanych na duńskich parkietach.

Wynik środowego spotkania otworzyła Patrycja Kulwińska. W następnej akcji dobrą interwencją popisała się Weronika Gawlik. Niestety jej koleżanki w ofensywie tego nie wykorzystały i bramkę zdobyła reprezentacja Angoli. Kolejne pięć minut należało do zespołu z Afryki, a dokładnie do Natalii Beranrdo. Po jej rzutach piłka co chwilę znajdowała drogę do bramki. Po siedmiu minutach było 1:5 dla naszych rywalek, a Kim Rasmussen poprosił o czas dla swojego zespołu.

Polki mozolnie odrabiały starty. Po kwadransie gry i bramce Karoliny Kudłacz-Gloc  przegrywały 6:8. Jednak nadal nie potrafiły powstrzymać w ataku Natalii Bernardo, która przez pierwszą połowę zdobyła aż siedem trafień. Na dwie minuty przed końcem pierwszej części gry nasze reprezentantki przegrywały aż pięcioma trafieniami (15:10). Jednak ostatnie 120 sekund należało do drużyny Kima Rasmussena. Najpierw trafiła kapitan – Karolina Kudłacz-Gloc, a chwilę później bramkę zdobyła najmłodsza w naszym zespole – Aneta Łabuda. Oba zespoły schodziły do szatni przy stanie 15:12 dla brązowych medalistek mistrzostw Afryki z 2014 roku.

Drugie trzydzieści minut od zdobycia bramki rozpoczęły Biało-czerwone. W indywidualnej akcji nie pomyliła się Kinga Achruk. Lepsza gra w obronie oraz dwie skuteczne interwencje Weroniki Gawlik pozwoliły Polkom na zniwelowanie strat do jednego oczka 15:16. Podopieczne Kima Rasmussena poszły za ciosem i w 37. minucie, po rzucie Karoliny Kudłacz-Gloc doprowadziły do remisu 17:17.  

Od tego momentu polski zespół zagrał zdecydowanie lepiej w ataku. Pozwoliło to na uzyskanie prowadzenia 22:20. Jednak w następnej akcji czerwoną kartkę z gradacji kar otrzymała Monika Stachowska. Gdy wydawało się, że Polki przechylą szalę zwycięstwa na swoją korzyść znów nasz zespół zaczął popełniać błędy w ataku, a dodatkowo graliśmy w podwójnym osłabieniu. Pozwoliło to drużynie Angoli doprowadzić do remisu 23:23. Oznaczało to, że emocje w tym spotkaniu będą do samego końca. Więcej zimnej krwi w końcówce zachowały nasze zawodniczki, które po rzucie MVP tego meczu, Agnieszki Koceli wygrały 29:27.

 

Like this Article? Share it!