Piłka ręczna | Kocham Ręczną – PGNiG

MŚ DANIA 2015. HOLANDIA. Sylwetka rywalek reprezentacji Polski kobiet

W ostatnim grupowym spotkaniu podopieczne Kima Rasmussena spotkają się z drużyną Holandii. Wygrana Biało-czerwonych pozwoli zakończyć ta fazę mistrzostw na wysokiej, drugiej pozycji.

Na poprzednich mistrzostwach reprezentacja Holandii została sklasyfikowana dopiero na 13. miejscu. Czempionat w Danii jest trzecim turniejem z rzędu tej rangi, dlatego też oczekiwania w kraju Niderlandów są zdecydowanie wyższe niż dwa lata temu.

Kwalifikacje na mundial drużyna Oranje uzyskała wygrywając w dwumeczu z zespołem Czech. We własnej hali nie dała żadnych szans zwyciężając aż 10 bramkami (33:23). W rewanżu lepsze okazały się nasze południowe sąsiadki. Jednak wysoka zaliczka z pierwszego meczu wystarczyła, aby cieszyć się z awansu na turniej, który jest rozgrywany na duńskich parkietach.

Holandia z bardzo dobrej strony zaprezentowała się na zeszłorocznym czempionacie Europy, gdzie ostatecznie uplasowała się na siódmej pozycji tuż za gospodyniami imprezy – Węgierkami. Ten mały kraj Beneluksu z powodzeniem startował w mistrzostwach do lat 19, gdzie zdobył srebrny medal. Natomiast cztery lata wcześniej wywalczył brąz do lat 17.

Trener drużyny Henk Groener stawiał przed drużyną dwa cele: poprawić wynik sprzed dwóch lat oraz pozostać w grze tak długo, aby awansować na turniej kwalifikachyjny do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich, rozgrywanych w brazylijskim Rio de Janerio.

– Polska to zespół, który znamy bardzo dobrze. Jednak nasz piątkowy rywal też ma sporą wiedzę o naszej grze. Na pewno będzie to wyrównane i zacięte spotkanie, gdzie będziemy musieli pokazać się z jak najlepszej strony, aby wygrać – powiedział Groener.

Holenderska liga nie należy do najsilniejszych w Europie, dlatego wszystkie czołowe zawodniczki z kadry Oranje grają poza granicami kraju. Laura van der Heijden i Estavana Polman wystepują w Team Esbjerg (Dania), Nycke Groot i Yvette Broch w węgierskim Gyori Audi ETO KC.

W ramach przygotowań podopieczne Henka Groenera wzięły udział w towarzyskim turnieju  Mobelringen Cup. Podczas tych zawodów Holenderki zmierzyły się z zespołami Szwecji, Rosji oraz gospodyniami – Norweżkami. Wszystkie te spotkania zakończyły się porażką piątkowych przeciwniczek Biało-czerwonych.

Zdecydowanie lepiej nasze rywalki spisują się na mistrzostwach świata, gdzie jeszcze nie przegrały meczu. W ostatnim spotkaniu nie dały żadnych szans Kubankom, gromiąc je 45:23. – Głównym założeniem naszego zespołu było pokonanie drużyny z Karaibów jak największą różnicą bramek, ponieważ może mieć to wpływ na ostateczny układ w naszej grupie. Na początku spotkania zarówno w naszej grze, jak i grze zespołu kubańskiego było wiele chaosu. Druga część gry była lepsza dla mojej drużyny, ale nie byłyśmy do końca tak skoncentrowane jak powinnyśmy być. Na usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że dzień wcześniej rozegrałyśmy bardzo wyczerpujące starcie ze Szwecją – mówiła po meczu z drużyną z Karaibów skrzydłowa reprezentacji Holandii, Angela Malenstein.

– Myślę, że kibice mogą się spodziewać bardzo ekscytujących i wyrównanych zawodów od pierwszego do ostatniego gwizdka – ocenia spotkanie z reprezentacją Polski Malenstein. – Mam nadzieję, że to my będziemy się cieszyć z dwóch punktów po 60 minutach gry – kończy.

Like this Article? Share it!