Piłka ręczna | Kocham Ręczną – PGNiG

Holandia rywalem Polek w półfinale Mistrzostw Świata, Rumunia i Norwegia w drugiej parze!

Reprezentacja Holandii pokonała zespół Trójkolorowych. Tym samym Oranje będą przeciwnikiem Biało-czerwonych w piątkowym półfinale. W najlepszej czwórce znalazły się także ekipy Norwegii oraz Rumunii.

Holandia 28 : 25 Francja

Początek spotkania pomiędzy grupowymi rywalkami reprezentacji Polski, czyli Holandią a Francją to gra bramka za bramkę. Dopiero w 10. minucie po bramce Estavany Polman drużyna Oranje wyszła na dwubramkowe prowadzenie. Trójkolorowe bardzo szybko zniwelowały tę przewagę i znów na tablicy świetlnej widniał remis. Jeszcze przed przerwą zespół z Beneluksu wyszedł na czterobramkowe prowadzenie za sprawą świetnie grającej w bramce Tess Wester. Stratę w ostatniej akcji zniwelowała o jedno oczko najskuteczniejsza tego dnia we francuskiej ekipie Alison Pineau i oba zespoły schodziły do szatni przy stanie 15:12 dla Holandii. 

W drugiej części gry Francja zniwelowała stratę do jednej bramki (15:16), jednak to było wszystko na co było stać w środowy wieczór reprezentacje Trójkolorowych. Tess Wester popisywała się świetnymi interwencjami, a w ataku brylowała Estvana Polman, autorka dziesięciu trafień. Pozwoliło to ostatecznie na zwycięstwo drużyny Oranje 28:25 i tym samym walki o medale czempionatu rozgrywanego w Danii. 

Awans do półfinału dla Holandii oznacza także najwyższe miejsce w imprezie rangi mistrzowskiej. Jak do tej pory była to piąta pozycja na mundialu w 2005 roku. Teraz już wiadomo, że podopieczne Henka Groenera co najmniej uplasują się tuż za podium.

Norwegia 26:25 Czarnogóra

Bardzo ciekawe widowisko w Kolding stworzyły także piłkarki ręczne Norwegii i Czarnogóry. Skazywana na porażkę drużyna z Bałkanów zdecydowanie lepiej weszła mecz. Po kwadransie gry prowadziła dwoma trafieniami 7:5. Jednak kolejne dziesięć minut należało do skandynawskiego zespołu, który zdobył siedem bramek, tracąc tylko jedną. Dzięki temu zawodniczki prowadzone przez Thorira Hergeirssona wygrywały 12:8 w 26. minucie gry. Za sprawą skutecznie grającej w ostatnich minutach pierwszej połowy Mariji Jovanovic, zawodniczki z Czarnogóry przed przerwą zniwelowały straty do dwóch bramek (11:13). 

Drugą połowę z wielkim animuszem rozpoczęła ekipa Dragana Adzica, która najpierw zniwelowała straty, a następnie wyszła na jednobramkową przewagę. Jednak znów bardzo skutecznie w obronie zagrały Norweżki, a w ataku prym wiodła Nora Mork, która na dziesięć minut przed końcem spotkania trafiła na 22:21. Jak się później okazało Skandynawki nie oddały go do końca meczu.

Na 300 sekund do ostatniego gwizdka było 24:21 dla mistrzyń Europy. Czarnogórki miały swoje szanse, aby nawet doprowadzić do remisu, ale więcej zimnej krwi zachowały złote medalistki z ubiegłorocznego czempionatu Starego Kontynentu.W ostatniej akcji trafiła Katarina Bulatović, ustalajac wynik spotkania 26:25 dla zespołu Norwegii.

Dania 30 : 31 Rumunia

Drugi półfinał, który został rozegrany w środowy wieczór w Herning dostarczył kibicom wiele emocji. Przez większość czasu w pierwszej fazie spotkania żaden z zespołów nie potrafił sobie wypracować znaczącej przewagi. Dopiero w ostatnich minutach tej części meczu trzybramkową przewagę wypracowała sobie drużyna z Rumunii i oba zespoły do szatni udały się przy stanie 13:10 dla ekipy Rumunii.

Po zmianie stron gospodynie turnieju potrzebowały zaledwie trzech minut, aby doprowadzić do kolejnego remisu w tym spotkaniu. To był najczęstszy wynik, jaki oglądali kibice zgromadzeni w hali Jyske Bank Boxen.

Zaczęła się ostatnia minuta spotkania i Rumunia prowadziła 27:26. W tym momencie rzut karny został przyznany reprezentacji Danii. Jednak Stine Jorgensen chybiła, ale po zbiórce piłki przez skandynawski zespół sędziny podyktowały rzut. Tym razem gospodynie były skuteczniejsze w tym elemencie. W tym momencie pozostało tylko 17 sekund do końca meczu. W ostatniej sekundzie faulowana przy rzucie była jedna z rumuńskich zawodniczek co oznaczało rzut karny. Jednak w wojnie nerwów nerwy ze stali zachowała Rikke Poulsen, która zatrzymała Cristine Neagu. Wiadomo było, że ostatniego półfinalistę wyłoni dodatkowy czas.

W dogrywce lepiej prezentowały się zawodniczki Rumunii, które na kilka sekund przed końcowym gwizdkiem przeprowadziły akcję dającą awans do najlepszej czwórki turnieju, uciszając miejscowych kibiców.

Like this Article? Share it!