Piłka ręczna | Kocham Ręczną – PGNiG

Polska 29:28 Serbia – pierwsze zwycięstwo Polaków na ME POLSKA 2016!

Reprezentacja Polski po bardzo emocjonującym spotkaniu meczu wygrała 29:28 (14:15) z Serbią. Było to pierwsze zwycięstwo Biało-czerwonych w historii mistrzostw Europy z tym zespołem.

Mecz rozpoczęli Polacy, którzy już w drugiej minucie za sprawą Michała Jureckiego wyszli na prowadzenie 1:0. Natomiast dwuminutowym wykluczeniem został ukarany Mijajlo Marsenic. Szybko odpowiedzieli zawodnicy z Bałkanów, na listę strzelców wpisał się Peter Nenadić. Serbski rozgrywający rozegrał fenomenalne zawody, zdobywając w całym spotkaniu aż siedem bramek.

Gra „bramka za bramkę” toczyła się do trzynastej minuty. Kolejne dwie należały do wcześniej wspomnianego Petera Nenadica. Po jego rzutach piłka znajdowała drogę do bramki. Natomiast koledzy w obronie przeszkadzali Polakom na tyle skutecznie, że nie potrafiliśmy zakończyć akcji golem. Dzięki temu podopieczni Dejana Perica wyszli na prowadzenie 8:6.

Biało-czerwoni niesieni dopingiem piętnastotysięcznej publiczności w Tauron Arenie Kraków zniwelowali szybko przewagę rywali i mecz rozpoczął się od początku. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się uzyskać większej przewagi niż dwie bramki. Do szatni oba zespoły schodziły przy nieznacznym prowadzeniu 15:14 reprezentacji Serbii.

Drugą część spotkania Polacy rozpoczęli w podwójnym osłabieniu, ponieważ jeszcze przed przerwą ukarani zostali Bartosz Konitz oraz Michał Szyba. Nie przeszkodziło to jednak drużynie prowadzonej przez Michaela Bieglera w odrobieniu straty, a następnie uzyskaniu przewagi. W 40 minucie po bramce Bartosza Jureckiego sięgała ona już trzech oczek.

Nie załamało to ambitnie walczących Serbów, którzy doprowadzili do kolejnego remisu w tym starciu. Oznaczało to, że kibice zgromadzeni w krakowskiej hali będą świadkami emocjonującego spotkania do ostatniego gwizdka. Tak też się stało.

Piłkę meczową obronił Sławomir Szmal. Na niespełna minutę przed końcem było 28:27 dla reprezentacji Polski. Jednak po faulu Piotra Grabarczyka para sędziowska z Rumunii wskazała na linię siedmiu metrów, a piłkę przejął Ivan Nikcević. Rzut skrzydłowego Orlen Wisły Płock obronił jednak popularny Kasa i pewne było, że tego starcia drużyna Michaela Bieglera nie przegra.

Trener Biało-czerwonych poprosił jeszcze o czas dla swojego zespołu, podczas którego ustalił jaką akcję mają rozegrać jego podopieczni. Po wymianie kilku podań piłkę w trybuny wyrzucił Michał Jurecki, a sędziowie zakończyli spotkanie.

Polacy kolejny mecz rozegrają w niedzielę. Ich rywalem będzie reprezentacja Macedonii, natomiast Serbowie zmierzą się z zespołem francuskim.

Like this Article? Share it!