Piłka ręczna | Kocham Ręczną – PGNiG

Polska na 7. miejscu Mistrzostw Europy 2016, Francja zajęła 5. pozycję

Reprezentacja Polski w ostatnim meczu mistrzostw Europy 2016 pokonała Szwecję 26:24. Dzięki tej wygranej podopieczni Michaela Bieglera zajęli siódme miejsce. Natomiast w spotkaniu o piątą lokatę Francja wygrała 29:26 z drużyną Danii.

Polska 26 : 24 Szwecja

Potyczkę o siódme miejsce rozpoczął Viktor Ostlund. W kolejnej akcji Piotr Chrapkowski nieznacznie się pomylił i piłka wylądowała na słupku szwedzkiej bramki. Zespół ze Skandynawii miał szansę podwyższyć prowadzenie, ale po rzucie Johana Jakobssona górą był Sławomir Szmal. Skuteczna interwencja polskiego bramkarza dała sygnał do ataku podopiecznym Michaela Bieglera. W 6 minucie gospodarze turnieju, niesieni dopingiem we wrocławskiej hali prowadzili 3:1.

Ambitnie walczący Szwedzi zniwelowali jednak straty i na tablicy wyników był remis. Taki rezultat utrzymał się do końca pierwszych trzydziestu minut gry. Żadnej z drużyn nie udało się zbudować przewagi i oba zespoły schodziły na przerwę przy stanie 12:12.

Przez większość czasu drugiej połowy obserwować można byłogrę „bramka za bramkę”. Mecz rozstrzygnął się dopiero w ostatnich sekundach spotkania. Na cztery minuty przed końcowym gwizdkiem do szwedzkiej siatki trafił Kamil Syprzak. Obrotowy FC Barcelony w kolejnej akcji wywalczył jeszcze rzut karny, ale Przemysław Krajewski nie zamienił go na bramkę.

Drużyna Trzech Koron miała jeszcze szansę na doprowadzenie do remisu, ale po rzucie Lukasa Nilssona z siedmiu metrów piłka wylądowała na poprzeczce. Wynik meczu ustalił Karol Bielecki i ostatecznie gospodarze turnieju zwyciężyli 26:24.

Francja 29 : 26 Dania 

Mecz o piątą lokatę na mistrzostwach Europy 2016 było powtórką finału sprzed dwóch lat, w którym Francja nie dała szans ówczesnym gospodarzom turnieju – Danii, wygrywając 41:29. Początek piątkowego spotkania zapowiadał podobne rozstrzygnięcie. Trójkolorowi już w 6. minucie prowadzili 4:0. Duńczycy swoje pierwsze trafienie na koncie zapisali dopiero 120 sekund poźniej. Do francuskiej bramki trafił Alexander Lynggaard.

Osiem minut przed końcem pierwszej części spotkania skandynawski zespół zmniejszył straty do dwóch oczek (9:11). Jednak ostatnie słowo należało do Francuzów, a dokładniej do Benoita Kounkouda. Prawoskrzydłowy PSG Handball, który w całym spotkaniu zdobył osiem bramek, ustalił wynik pierwszej połowy na 15:13.

Po rozpoczęciu drugiej części gry duński zespół potrzebował niespełna 250 sekund, aby doprowadzić do remisu (16:16) i mecz zaczął się od początku. Mimo to mistrzowie Europy sprzed dwóch lat znów poprawili grę w obronie i zagrali skutecznie w ataku. Dzięki temu znów prowadzili trzema bramkami (21:18).

Duńczycy nie zamierzali złożyć broni i jeszcze raz wyrównali stan spotkania na dziesięciu minut przed końcowym gwizdkiem (25:25). Chwilę później Mads Mensah trafił na 26:26, ale była to ostatnia bramka Danii w tym turnieju. W ostatniej fazie meczu trafiali tylko Francuzi, którzy ostatecznie wygrali 29:26.

Like this Article? Share it!