Piłka ręczna | Kocham Ręczną – PGNiG

Liga Mistrzów EHF – THW Kiel 26 : 24 Orlen Wisła Płock

Orlen Wisła Płock, po meczu trzymającym w napięciu do ostatnich sekund, poniosła porażkę w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Tym razem wicemistrzowie Polski musieli wyższość THW Kiel, przegrywając 24:26 (12:12).

Lepiej spotkanie rozpoczęli podopieczni Manolo Cadenasa, którzy po bramce Dan-Emila Racoțea prowadzili 5:2 po siedmiu minutach gry. Dobra defensywa oraz kombinacyjny atak pozwoliło na podwyższenie prowadzenia Wisły Płock do czterech oczek (9:5). Jednak ambitnie walczący gospodarze niesieni licznie zgromadzoną publicznością Sparkassen-Arena doprowadzili do remisu 11:11.

W ostatnich minutach pierwszej części kolejny raz do walki poderwali się Wiślacy. Po trafieniach Ivana Nikčevicia oraz Tiago Rocha wydawało się, że to polska drużyna będzie schodziła na przerwę przy prowadzeniu. Jednak ostatnie słowo należało do chorwackiego duetu Domagoj Djuvniak – Ilija Brozovic i po 30 minutach było 14:14.

W drugiej części gry najczęściej na tablicy wyników widniał remis. Głównymi aktorami widowiska był Niklas Landin oraz Rodrigo Corrales. 360 sekund przed ostatnim gwizdkiem zawodnicy Orlen Wisły Płock byli bardzo blisko końcowego sukcesu, prowadząc 23:21. Na dodatek mieli szansę rozstrzygnąć mecz, ale nie wykorzystali dwóch rzutów karnych pod rząd.

Okazało się, że mistrzowie Niemiec nie wybaczają takich błędów. Domagoj Djuvniak doprowadził do remisu 24:24. Następnie Niklas Landin zatrzymał z linii siedmiu metrów Tiago Rocha. Dzięki temu niemiecki zespół wyszedł na jednobramkowe prowadzenie (25:24). Orlen Wisła Płock miała szansę na doprowadzenie do remisu, lecz w ostatniej akcji zawodnicy wicemistrzów Polski zgubili piłkę. Wykorzystał to najskuteczniejszy tego dnia brązowy medalista z Mistrzostw Europy 2016 – Domagoj Djuvniak trafiając do pustej bramki ustalając wynik meczu na 26:24.

Like this Article? Share it!