Piłka ręczna | Kocham Ręczną – PGNiG

Liga Mistrzów EHF – Montpellier HB 27 : 32 VIVE Tauron Kielce

Vive Tauron Kielce odniosło kolejne ważne zwycięstwo w rozgrywkach Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Mistrzowie Polski na wyjeździe pokonali 32:27 (17:16) Montpellier Agglomeration HB.

Dwie pierwsze akcje spotkania nie przyniosły bramki. Zarówno gospodarze, jak i mistrzowie Polski pomylili się w ofensywie. Wynik meczu otworzył kołowy Montpellier Agglomeration HB, Ludovic Fabregas. Francuski zespół mógł podwyższyć swoje prowadzenie, ale świetną interwencją popisał się Sławomir Szmal.

Od tego momentu zespół Polski rozważniej zagrał w defensywie i skuteczniej w ataku. Dzięki temu w 10. minucie po bramce Julena Aguinagalde Vive Tauron Kielce wygrywało trzema oczkami (6:3). Jednak ambitnie walczący gospodarze osiem minut później zniwelowali stratę. Po trafieniu Diego Simoneta, podopieczni Talant Duyshebaev wygrywali tylko 11:10.

W kolejnej akcji na dwie minuty wykluczony został Ludovic Fabregas. Wykorzystali to kielczanie, którzy wygrali przewagę 3:0 i wyszli na prowadzenie 14:10. Jednak błędy w obronie popełnili najpierw Mateusz Jachlewski, a następnie Mateusz Kus. Obaj zawodnicy zostali odesłani na ławkę kar. Pozwoliło to miejscowym, kolejny raz zniwelować straty do jednego oczka (13:14).

Jednobrakowa przewaga Vive Tauron Kielce utrzymała się do końca pierwszej części spotkania. Oba zespoły schodziły przy prowadzeniu 17:16 dla zespołu z Polski. Mistrzowie naszego kraju mieli okazję powiększyć jeszcze przewagę, ale w ostatniej akcji piłka po rzucie Michała Jureckiego trafiła w poprzeczkę.

Na początku drugiej połowy Mateusz Jachlewski znów został ukarany dwuminutowym wykluczeniem. Skorzystali na tym gospodarze, którzy za sprawą bramki Jose Costy doprowadzili bardzo szybko do remisu.

Na kwadrans przed końcowym gwizdkiem Vive Tauron Kielce znów wrzuciło wyższy bieg. Była 48. minuta jak Ivan Cupić pokonał golkipera miejscowych, wyprowadzając swój zespół na czterobramkowe prowadzenie (25:21).

Kielczanie do końca nie oddali już prowadzenia, zwyciężając ostatecznie 32.27. Spora w tym zasługa Marina Sego, który kilkakrotnie popisał się fenomenalnymi interwencjami. Dzięki tej wygranej Vive Tauron Kielce ma nadal szansę na zajęcie pierwszej lokaty w rozgrywkach grupowych.

Like this Article? Share it!