Piłka ręczna | Kocham Ręczną – PGNiG

To była prawdziwa „Święta Wojna”

Wielki mecz! Tak w telegraficznym skrócie określić można to, co działo się w Orlen Arenie 18 października. Największy klasyk polskiego handballa i rozgrywek PGNiG Superligi musiał zadowolić najwybredniejszych kibiców dyscypliny. Mistrzowie Polski pokonali swojego odwiecznego rywala po raz dziesiąty z rzędu, ale chyba nigdy nie przyszło im to z takim trudem.

Punkty płocczanom z rąk wypadły w ostatniej chwili i znów przegrali jedną bramką. W 34 minucie na tablicy widniał wynik 21:21 i od tego momentu gra toczyła się w rytm przysłowia „oko za oko – ząb za ząb”. Dopiero kilkadziesiąt sekund przed końcem spotkania goście odskoczyli na dwie bramki, ale dali już sobie rzucić tylko jedną.

Orlen Wisła Pock: Wichary (1/4 – 25%), Morawski (3/21 – 14%) – Ghionea 11 (6/7), Obradović 4, T. Gębala 3, Ivić 3, Żabić 3, M. Gębala 2, De Toledo 2, Duarte 1, Krajewski 1.

PGE Vive Kielce: Szmal (6/26 – 23%) – Bielecki 7 (5/5), Lijewski 5, Dujszebajew 5, Jurecki 3, Strlek 3, Aguinagalde 2, Jurkiewicz 2, Djukić 1, Jachlewski 1, Janc 1, Zorman 1, Kus, Mamić.

fot. zprp.pl

 

Like this Article? Share it!